W poprzednim wpisie o pilotażowym wdrożeniu wspomniałem, że jedną ze zmiennych, które ujawniły się dopiero na realnej linii produkcyjnej, były krzywizny, zarówno produktów, jak i blatów produkcyjnych. Ten temat zasługuje na osobny wpis, bo krzywizna jest defektem szczególnym opisanym w normie PN-EN 1339: praktycznie niewykrywalnym gołym okiem, a jednocześnie generującym bardzo realne koszty, od reklamacji po nadmiarowe zużycie materiału.
Czym jest krzywizna produktu i skąd się bierze?
Krzywizna to odchylenie górnej powierzchni produktu od idealnej płaszczyzny. Płyta może być pochylona (jedna krawędź wyższa od drugiej), wybrzuszona lub zapadnięta w środku. Mówimy tu o wartościach rzędu 1-3 mm i to jest sedno problemu: takiej różnicy nie zobaczy ani operator na linii, ani kontroler z suwmiarką.
Źródła krzywizny są zwykle trzy:
- zużyte lub wygięte blaty produkcyjne, na których formowany jest produkt - krzywy blat odwzorowuje się w każdym cyklu, w którym pracuje,
- nierównomierne dozowanie i zagęszczanie mieszanki w formie,
- zużycie samej formy.
Każda z tych przyczyn zostawia inny ślad i to jest dobra wiadomość, do której wrócę przy heatmapach.
Jak zmierzyć krzywiznę na linii produkcyjnej?
W naszym systemie wykorzystujemy architekturę opisaną we wcześniejszych wpisach z tej serii: laser liniowy ustawiony pod kątem 45° i kamerę przemysłową analizującą wychylenia linii lasera. Przy tym kącie wychylenie linii jest wprost równe wysokości produktu, a pomiar odbywa się bezkontaktowo, w pełnym przelocie palety dla 100% produkcji.
Kluczowa dla krzywizny jest gęstość pomiaru. Dla każdej płyty rejestrujemy kilka tysięcy punktów pomiarowych, z dokładnością do 0,5 mm. Z tych punktów wyznaczana jest mediana wysokości, ale co ważniejsze, punkty nie są uśredniane do jednej liczby. Każda paleta dostaje własną skalę wysokości, a wszystkie punkty są odwzorowywane na heatmapie.
Tak wygląda paleta, na której wszystko jest w porządku:

Rys. 1: Heatmapa wysokości palety bez istotnej krzywizny. Cała powierzchnia mieści się w wąskim pasie wokół zera na skali - produkt jest płaski, blat jest równy.
A tak paleta z krzywizną:

Rys. 2: Ta sama skala, inna paleta. Wyraźny gradient wysokości - od wartości bliskich zeru po odchylenia rzędu +2-3 mm. Gołym okiem obie palety wyglądają identycznie.
Różnica między Rys. 1 a Rys. 2 jest niewidoczna na hali. Na heatmapie widać ją od pierwszego skanu.
Krzywizna produktu czy krzywizna blatu?
Pomiar wysokości w tysiącach punktów pozwala rozróżnić dwie rzeczy, które w pojedynczym pomiarze zlewają się w jedno:
- Krzywizna produktu - lokalna, dotyczy konkretnej płyty lub grupy płyt; wskazuje na formę, stempel lub dozowanie mieszanki.
- Krzywizna blatu - globalny gradient przez całą paletę, jak na Rys. 2; wraca cyklicznie z tym samym blatem, niezależnie od produktu.
To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne: inaczej reaguje się na zużytą formę, a inaczej na partię blatów do wymiany. System, który widzi każdy cykl, potrafi wskazać konkretne blaty, które psują wynik - zamiast zostawiać technologa z ogólnym „coś jest nie tak z wysokością".
Co wykrywanie krzywizny realnie daje biznesowi?
Dla każdej roli na produkcji odpowiedź jest inna - i warto je rozdzielić.
Zarząd: skala problemu w liczbach, nie w opiniach. Bez pomiaru ciągłego krzywizna jest tematem, o którym zarząd dowiaduje się z pojedynczych reklamacji, po fakcie i bez kontekstu. System agreguje dane ze 100% produkcji w syntetyczny raport: jaki procent palet ma krzywiznę, na których liniach, formach i blatach problem narasta, jaka część wyprodukowanej powierzchni jest wadliwa. Zamiast reagować na pojedyncze zwroty, zarząd zarządza problemem, którego skalę zna co do palety.
Kierownik produkcji: reakcja w minuty zamiast godzin. Bez pomiaru ciągłego problem z krzywizną potrafi trwać godzinami, zanim ktokolwiek go zauważy, a przez ten czas linia produkuje wadliwe produkty. Z heatmapą przy każdym cyklu odchylenie widać natychmiast, a partie, zmiany i operatorów można porównywać 1:1, bez ręcznego sklejania raportów.
Technolog: heatmapa to diagnoza, nie tylko alarm. Kształt odchylenia wskazuje przyczynę. Gradient przez całą paletę - blat. Powtarzalne wybrzuszenie w tym samym miejscu formy - stempel albo dozowanie. Trend narastający tygodniami - zużycie. Zamiast eksperymentować na ślepo, technolog dostaje mapę, na której widać, gdzie szukać.
Operator: informacja od razu, przy stanowisku. Dashboard pokazuje wynik skanu na bieżąco. Operator nie dowiaduje się o problemie później, widzi go w cyklu, w którym wystąpił, i może zareagować, zanim urośnie z niego stos wadliwych produktów.